czwartek, 6 lutego 2020

Warsztaty motania lalek i tkania mandali. 28-29.03.2020r Warszawa






Zapraszam na spotkanie z dawną tradycją motania słowiańskich lalek i tkania mandali.

Lalki motanki – to tradycyjne słowińskie lalki wykonywane ręcznie z ubrań i resztek tkanin – bez użycia igły i nożyczek. Wierzono, że ostrymi przyrządami można niechcący ukłuć los, który wtedy robi się zły. Stare, znoszone ubrania były rwane na potrzebne skrawki materiału a nici urywane. Potem to odpowiednio skręcano, motano..
Do wykonania lalek używano tylko naturalnych materiałów - wełny, bawełny, lnu, słomy, drewnianych patyczków, koronek i pachnących ziół. Nie nadawano im rysów twarzy, by zajęły się pomocą temu, kto je stworzył, a nie swoimi sprawami.
Miały różne przeznaczenie. Jedne chroniły dom i domowników przed chorobami i złymi duchami, inne opiekowały się w podróży a jeszcze inne pomagały spełniać życzenia, przynieść dostatek, obfite plony czy szczęśliwą miłość. A także zwyczajnie służyły dzieciom do zabawy. Dawniej motane były przez matki dla córek czy przez babcie dla wnucząt. Jako prezent były wyrazem wielkiej sympatii i szacunku.   Lalek motanek jest ok 90 rodzajów. Najpopularniejsze z nich to  żadanice, motane by zrealizować konkretne zadanie.  Stawiane były w takim miejscu aby ciągle mieć z nimi kontakt wzrokowy i aby  przypominały nam o naszym marzeniu. Ważne było aby nikt oprócz nas ich nie dotykał. Na zakończenie dawano jej prezent, korale, wisiorek lub pieniążek. Gdy marzenie się spełniło, dziękowano im i je palono, wrzucano do wody lub zakopywano w ziemi.
Ziarnuszka  opiekowała się i ochraniała  dom. Wykonywana  raz w roku z płótna i  wypełniana  ziarnami, kaszą, ryżem, lub fasolą. Stawiało się ją na piecu lub przy wejściu do domu, by mogła pilnować wszystkich, którzy do niego wchodzą.
Dziesięciorączka tworzona była przez gospodynie domowe, młode mężatki i panny przygotowujące się do ślubu. Każda rączka była do innego zajęcia,  w którym lalka miała pannie pomóc.
Gospodyni opiekowała się gospodarstwem i zdrowiem. Z rogatą chustą na głowie, która przypominała rogi krowy, symbolu urodzaju i płodności.
Pieluszniczka  robiona z ubrań matki miała chronić dziecko i otaczać je bliskością, kiedy mamy nie będzie w pobliżu.
Lichomanki to dwanaście małych laleczek, które chroniły domowników przed chorobami i wszelkim złem. Wieszano je w pobliżu komina, by wszystko, co przez niego wleci zatrzymało się na ślicznych laleczkach. Wykonywano je na początku zimy, a palono na wiosnę, razem z chorobami i złą energią, którą zebrały.
Karmicielka okrągła z ogromnym biustem zapewniała pomyślność i dostatek.
Podróżniczka opiekowała się podróżującym oraz przypominała o domu i bliskich.


Na warsztatach będziemy tworzyć żadanice, lalkę spełniającą nasze życzenia, marzenia.
Dobrze jest przed warsztatami pomyśleć o jakimś konkretnym celu, który chcemy aby się urzeczywistnił.
 Drugą lalkę z którą będziemy pracować to Wieduczka. Lalka, która pomaga harmonizować relację z energią żeńską - matką, z córką, lub tak jak mówią niektórzy z własną duszą. Motanka jest symbolem przekazywania wiedzy z pokolenia na pokolenie. Wieduczka to właściwie dwie lalki połączone ze sobą wspólnymi rękami. Mama prowadzi córkę do życia, Uczy jej całej mądrości życiowej. Mocą swojej miłości chroni przed problemami i nieszczęściem. Pomaga podejmować decyzje, iść właściwą drogą. Córka jest także wsparciem dla matki, jest swego rodzaju "silnikiem" - ciągnie do przodu dla wzrostu i rozwoju w życiu . Ale nie zawsze tak jest Podczas tworzenia Wieduczki, mogą ujawnić się różne blokady, emocje i wspomnienia, po to aby uświadomić sobie to co do tej pory było zakryte, niejasne i aby to transformować i uzdrowić.

Mandala tkana znana jest w wielu kulturach. Ojo de Dios ( Boskie Oko ) była popularna w Ameryce Środkowej i Południowej. Odkryta przez Hiszpanów, którzy widzieli Indian z plemienia Huichol tworzących obrazy z przędzy na dwóch skrzyżowanych patykach. Indianie umieszczali utkane mandale na ołtarzach, wierząc że ich bogowie ochronią ich. Ośmioboczna mandala Ojo de
Dios  tworzona była w plemieniu Navajo.
Landanka to stara tradycyjna mandala słowiańska tkana na terenach Białorusi, Rosji a także Polski.Tkając mandalę przekazujemy jej swoją energię oraz intencje.
U Słowian tworzona, aby ochronić lub pobłogosławić dom. Zwykle wieszana  przy wejściu do domu. Była też miłym  i ważnym prezentem.
Na warsztatach stworzymy krosna na których utkamy  czworoboczną mniejszą  oraz ośmioboczną  dużą mandalę z kolorowych nitek na ochronę domu.

Na miejscu będą dostępne wszelkie materiały potrzebne do wykonania motanek i mandali. Jeśli chcesz pracować z intencją uzdrowienia relacji z mamą lub rodem, dobrze byłoby abyś przyniosła materiały i koronki z ubrań mamy czy babci.

         Kiedy ?  28-29.03.2020r 
                        Sobota 28.03.20r   godz. 11.00-17.00
                         Niedziela 29.03.20r   godz. 10.00-15.00

        Gdzie?   HELIOTROP 
                    02-777 Warszawa,
                    Al. KEN 96
   
      Inwestycja  : 420 zł
      Termin zgłoszeń 20.03.2020r
      Ilość miejsc jest ograniczona

Prowadząca : Grażyna Szewczuwianiec malarka intuicyjna, nauczyciel rekomendowany Vedic Art. Miłośniczka dawnej słowiańskiej tradycji Z zawodu pedagog i plastyk. Zdjęcia moich prac można oglądać na https://www.facebook.com/graceartpl/. Zapraszam :)

    
      Kontakt : grace.art@op.pl  tel. 888899505

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza